Będąc w Poznaniu i nie zjeść pyrów z gzikiem to prawie tak jak być w Egipcie i nie mieć zdjęcia na tle piramid. To się po prostu nie może wydarzyć. Poznańska pyra czyli pospolity w Polsce ziemniak jest dla Wielkopolan nie mniej ważna niż oscypek dla górali czy smażona na dwudniowym oleju flądra dla turystów wypoczywających nad Bałtykiem. Dziwić może fakt, że w tym ziemniaczanym zagłębiu, pierwszy w pełni skupiony na pyrze lokal powstał stosunkowo niedawno bo dopiero w 2009. Oczywiście wcześniej też dało się gdzieniegdzie zjeść szare kluchy czy placki ziemniaczane, jednak różnie bywało z ich dostępnością i nie każdemu chciało się biegać od knajpy do knajpy w poszukiwaniu regionalnych specjałów. Prawdziwa ziemniaczana bonanza wybuchała pewnego późnozimowego dnia niemal w samym sercu wielkopolskiej stolicy. Tego dnia powstał Pyra Bar.

 

wnętrze Pyra Baru

wnętrze Pyra Baru

Pyra Bar

 

Jestem w szoku, że nikt nie wpadł na to wcześniej. Zarówno koncept jak i wykonanie na bardzo duży plus. Nie jest to miejsce na biznesowe spotkanie ani romantyczną randkę, natomiast jako knajpa na lunch czy obiad między zajęciami sprawdzi się idealnie. Wystrój jest zwykły, ciężko powiedzieć o nim coś dobrego lub złego. Na uwagę zasługują lampy wykonane z durszlaków. Co innego mnie za to zachwyciło i zachwyca do dziś: muzyka! A konkretnie radio, i to takie żywcem z teksasu wyjęte z mieszanką garażowych brzmień, country i starych, niemal westernowym klimatem trącących przebojów. Dla mnie bomba! Po uczcie dla ducha czas na ucztę właściwą. Co więc oferuje nam Pyra Bar? Otóż cały przekrój ziemniaczanych dań o niezwykle fantazyjnych nazwach jak choćby:

-Kurczak cukinsyn

-Pyrania

-zBoczek

-Pyramida smaku

-Pyranoja

-Pyry z Bzikiem

Pod nazwami kryją się wszelkiego rodzaju zapiekanki, placki ziemniaczane, szare kluchy, sałatki ziemniaczane no i oczywiście nieśmiertelne pyry z gzikiem.

poTEJto OCB

poTEJto OCB

Aby uatrakcyjnić menu, wprowadzono danie tygodnia czyli tak zwaną „Pyrwersję” – co tydzień inne danie, w którym obowiązkowo pierwsze skrzypce gra ziemniak. Ponadto codziennie dostępna jest zupa dnia, a powiem szczerze, że zupy są wyborne.  Niejednokrotnie zdarzało mi się wpadać na zupę będąc w pobliżu i ani razu się nie zawiodłem. Moimi faworytami w tej kwestii są: zupa krem z marchwi z imbirem, zupa z groszku i krem z pora. Absolutnie warto! Oferta napojów raczej standardowa: soki, napoje gazowane, piwo i codziennie kompot ze świeżych owoców!

Zupa z marchwi - Mr Karoten

Zupa z marchwi – Mr Karoten

Pyrwersja - ziemniaki z mięsem mielonym i zapiekane z serem

Pyrwersja – ziemniaki z mięsem mielonym i zapiekane z serem

No dobra, ale ile to kosztuje? Za główne danie z zupą zapłacimy ok. 20zł, co za dobrą jakość jedzenia i dodatkowo bliskość starego rynku nie jest ceną wygórowaną.
Przykładowe ceny:
Zupa dnia 5zł

Zapiekanka cukinsyn 13zł mała porcja (300g), 17zł duża porcja (500g)

Pyra z pieca z różnymi dodatkami (400g) od 8zł do 12zł

Placki ziemniaczane w różnych wersjach od 7zł do 14zł

Pyry z Gzikiem 13zł

Dodatkowym bonusem jest karta lojalnościowa. Za każdą wydaną dychę otrzymujemy pieczątkę, a po skolekcjonowaniu dziesięciu stempelków, w nasze ręce wędruje dziesięciozłotowy bon do wydania. Więcej szczegółów na stronie: http://www.pyrabar.pl/

Adres:  ul. Strzelecka 13 Poznań

Pyree

Zdecydowanie lubię miejsca wyróżniające się spośród wszechobecnych pizzerii i budek z kebabami. Takim miejscem jest Pyree – niedawno powstała knajpka specjalizująca się w daniach ziemniaczanych. Jest to idealne miejsce żeby posilić się w trakcie zakupów czy podczas zwiedzania Poznania. Pyree znajduje się w samym centrum miasta, nieopodal Galerii MM i zaledwie 5 minut spacerem od Starego Rynku.

Wnętrze urządzone jest w bardzo prosty, ale i funkcjonalny sposób. W całym lokalu dominują biel i zieleń, czyli niezbyt ciepłe kolory, mimo tego jest całkiem przyjemnie. Jedna rzecz zachwyciła mnie jednak szczególnie. Przy stolikach znajdują się podłużne donice, zamiast kwiatów rosną w nich zioła, które można zupełnie bezkarnie skubnąć i dodać do swojego dania! Proste i genialne rozwiązanie, które chętnie widziałbym w każdej knajpie.

wnętrze Pyree

wnętrze Pyree

Zioła nie tylko dla ozdoby

Zioła nie tylko dla ozdoby

W menu oczywiście pełen przekrój ziemniaczanych fantazji. Jest więc pyra z gzikiem, śledź w śmietanie (oczywiście w towarzystwie ziemniaków), pyra po włosku z sosem bolońskim i wiele innych ciekawych dań z kartoflami w roli głównej. Aby nie dopuścić do znudzenia się oferowanym menu, właściciele w każdym miesiącu oferują inne danie specjalne. Dostępne są również dania mięsne takie jak pieczeń z karkówki czy potrawka z kurczaka. Codziennie do wyboru mamy inną zupę oraz inny domowy i świeży kompot. Wszystkie dania prócz zup dostępne są w dwóch rozmiarach: 300g mała porcja i 600g porcja duża.

cebulka obruszona na boczek

cebulka obruszona na boczek

Pieczone pyry z gzikiem

Pieczone pyry z gzikiem

Zupa pomidorowa

Zupa pomidorowa

Jak informuje strona pyree.pl znajdziecie tu jedzenie tanie, szybko podane i świeże. I to wszystko prawda. Ceny są rewelacyjne. Ciężko najeść się do syta w centrum za tak niewielkie pieniądze. Ale do rzeczy. Oto kilka przykładowych cen:

 

Zupa dnia – 4zł (300g)

Chyba masz Gzika – 5zł (300g) 8zł (600g)

Pyra Italiano –  5zł (300g) 8zł (600g)

Pieczeń z karkówki polana ciemnym sosem pieczeniowym na bazie karmelu i cebuli – 9zł (300g) 14zł (600g)

Pieczarkowo-pietruchowy sos kurakowy – 7zł (300g) 11zł (600g)

Kompot – 1,50zł

Do tego dochodzą ciekawe bonusy takie jak darmowy kompot do każdego dania codziennie między godziną 11:00 a 13:00 oraz wszystkie dania tańsze o 2zł po godzinie 18:00

Prawdą jest również, że na zamówione danie przyjdzie nam poczekać max 2-3 minuty. Brzmi jak fast food, ale za to jaki! Jest naprawdę smacznie. Gzik jeden z lepszych jakie jadłem. Do wyboru kilka rodzajów ziemniaków: puree, ziemniaki pieczone, a także w postaci kopytek. Świeże surówki i kompot jak u mamy. Gdy następny razem dopadnie Was mały bądź większy głód, przemyślcie dobrze czy kebab to najlepsze wyjście.
Więcej informacji i pełne menu na pyree.pl
Adres: ul. Piekary 25 Poznań
P. S Zdjęcia z Puree dzięki uprzejmości właścicieli:)

O Autorze

Dębowy - dumny posiadacz tytułu magistra turystyki. Tworzy bloga choć nie potrafi pisać. Bezgranicznie zakochany w przygnębiającej muzyce, dobrym reportażu i taniej whisky z colą. W wolnych chwilach podróżuje, czyta, słucha muzyki i marudzi. Marzy o objechaniu świata na wskroś i na wspak oraz wydaniu tomiku poezji dekadenckiej.